czwartek, 2 marca 2017

61. Robert Louis Stevenson - Doktor Jekyll i pan Hyde || wydawnictwo [ze słownikiem] || A strange case of dr Jekyll and Mr Hyde



W ramach nawiązania współpracy z wydawnictwem [ze słownikiem] zapraszam dziś na recenzję książki "Doktor Jekyll i pan Hyde". Recenzja ta będzie podzielona na dwie części, pierwsza skupiać się będzie na tytule samym w sobie, druga natomiast będzie poświęcona przeznaczeniu wydania, czyli wspomagania czytania w języku angielskim. 

Doktor Henry Jekyll, to starszy, oddany swojej pracy naukowiec, który przez swych przyjaciół został uznany za ekscentryka ze względu na swoje niecodzienne przedmioty zainteresowań i kontrowersyjne teorie. 

Pan Hyde natomiast, to wyrachowany morderca, po spotkaniu z którym ludzie określają go mianem "czystego zła" i budzącego wstręt i odrazę swoim anormalnym, niemal nieludzkim obliczem. 

Co ich łączy? Spoiler chyba w przypadku tej książki nie będzie wielką zbrodnią, gdyż fabuła tej powieści znana jest każdemu miłośnikowi literatury czy psychologii, nawet w przypadku, gdy książki tej ta osoba nie czytała. Otóż dr Jekyll i pan Hyde to dwa oblicza jednej osoby.

Historia ta opowiedziana jest z perspektywy Uttersona, prawnika i prywatnie przyjaciela dr Jekylla, który bada sprawę okrutnego poturbowania małej dziewczynki i dwóch starszych wpływowych mężczyzn, zamordowanych z zimną krwią. Dla Uttersona sprawa ta okazuje się być jeszcze bardziej podejrzana, gdy otrzymuje testament dr Jekylla, w którym to cały swój majątek zapisuje swemu "podopiecznemu" i zaufanemu Hyde'owi na wypadek swojego zniknięcia lub śmierci.

Z czasem obserwujemy zmiany osobowości, jaką był Henry Jekyll - od czasu, gdy był uznawanym specjalistą w swej dziedzinie, poprzez czasy jego szaleństwa, aż do finalnej rozpaczy wywołanej  metafizycznym rozdarciem. 

Mimo, że jest to historia z elementami rodem z science fiction, to jest to jednak wartościowa i uniwersalna opowieść o tym, że osobowość każdego człowieka jest dwojaka i każdy z nas posiada zarówno dobrą, jak i mroczną stronę, która mimo że nie zawsze się ujawnia, będąc (mniej lub bardziej) (pod)świadomie tłumiona, to spoczywa na dnie każdej duszy. 

Kolejnym powodem, dla którego warto ją przeczytać, to fakt, że opowieść ta należy do klasyki literatury angielskiej i została napisana przez cenionego autora jakim był Robert Louis Stevenson (znany m.in. z Wyspy Skarbów). Warto wspomnieć również o tym, że oprócz   filologów i miłośników literatury brytyjskich, jest to również pozycja obowiązkowa dla każdego przyszłego psychologa. Jest to również jedna z tych książek, której fabułę zna wiele osób, jednak tylko cząstka ją przeczytała - do czego gorąco zachęcam. 


__________________________________________________________________

A teraz nadszedł czas na recenzję tego wydania, jako narzędzia wspomagającego naukę języka. 
Zapewne wielu z Was się już spotkało w blogosferze z ofertą wydawnictwa [ze słownikiem]. Wydawnictwo skutecznie wypełniło lukę na polskim rynku książek i chwała za to! Czytanie książek w oryginale jeszcze nigdy nie było takie łatwe i przyjemne. 




Zamiast wyszukiwać nieznanych słów i fraz w słowniku - w książkach [ze słownikiem] trudniejsze czy nieczęsto spotykane wyrazy są pogrubione i wytłumaczone. Dodatkowym atutem jest to, że podane są różne znaczenia danego słowa, dzięki czemu jesteśmy świadomi tego, jak bardzo złożone słownictwo zawiera język angielski. Moje jedyne zastrzeżenie i sugestia  - znaczenie słowa, które jest najbardziej adekwatne powinno być w jakiś sposób wyróżnione spośród pozostałych wariantów. Ubolewam również nad faktem, że tłumaczone są tylko pojedyncze słowa, podczas gdy bardzo przydatne było by również tłumaczenie całych fraz czy kolokacji.
Tłumaczenia są podane na tej samej stronie, na której słowa te się znajdują i są podane w kolejności alfabetycznej, co bardzo ułatwia nawigację i dzięki temu nie marnujemy czasu wertując kartki czy szukając dowolnie umieszczonych słów. 





Z przodu, przed faktyczną treścią książki znajduje się spis najczęściej występujących w książce słów,  oczywiście wraz z tłumaczeniem. Na końcu książki, kilkadziesiąt stron przeznaczone jest natomiast na alfabetyczny spis wszystkich słówek, które były przetłumaczone.

Podczas czytania i korzystania z książki, warto również zwrócić uwagę na to, że w przypadku czasowników występujących w różnych czasach, w tłumaczeniu mamy również podaną formę podstawową.

Jako, że książka ta pochodzi z 1886 roku i jest to oryginalny tekst, nie adaptacja, więc język w jakim jest napisana jest dosyć archaiczny, zawiera zwroty i formy dawno wyparte z codziennej mowy, dlatego też tytuł ten niekoniecznie polecam do rozwijania umiejętności językowych, jednak dla rekreacji, dla pasjonatów tego języka - jak najbardziej!

Tytuł ten jest również oznaczony symbolami C1/C2, czyli poziom zaawansowany, dlatego zawiera on wiele trudnych, nieczęsto używanych słówek i fraz, których rozumienie to (nawet dla mnie, studentki filologii angielskiej) nie lada wyzwanie. Książka ta jest kierowana dla osób, które język angielski znają od strony niuansów i posługują się nim biegle, gdyż wtedy jej czytanie nie będzie męczące, a przyjemne, dlatego też osobom z niższym poziomem zaawansowania polecałabym inne tytuły z oferty wydawnictwa oznaczone symbolami A1/A2 (początkujący) i B1/B2 (średnio-zaawansowany).

 Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu 

https://www.facebook.com/zeslownikiem/?fref=ts




7 komentarze:

  1. Prawdziwy klasyk literatury! Wstyd, że nie czytałam, ale uważam, że do pewnych lektur trzeba dojrzeć i z pewnością na tą powieść przyjdzie czas. I świetnie, że powstają takie wydania ze słownikami, w celu wspierania nauki angielskiego. Jak dla mnie poziom trochę wysoki, ale z pewnością znajdą się i takie książki, które byłyby dla mnie ze względu na poziom angielskiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ogromną ochotę na przeczytanie tych książek i przekonanie się czy rzeczywiście czyta się tak wspaniale ;)
    No cóż, a Twoja recenzja tylko coraz bardziej mnie do tego zachęca!

    OdpowiedzUsuń
  3. Klasyk, który wszyscy znają, aczkolwiek ja niestety zaliczam się do tego grona, które go nie czytało. Ale może dzięki Wydawnictwu [ze słownikiem] w końcu się na to zdecyduję, czytając ją w oryginale? Zobaczymy :)

    Pozdrawiam i serdecznie zapraszam do siebie na nową recenzję książki "Zaginięcie",
    BOOK MOORNING

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiedziałam, że istnieją takie książki :D
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. wooow nieźle ;D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja chętnie sięgnęłabym po wersję po polsku :)
    Bez dodatkowych opcji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny pomysł! Uwielbiam klasykę literatury angielskiej, a jako miłośniczka horrorów i kryminałów nie mogłam przejść obojętnie obok tej pozycji :) Chętnie przeczytałabym ją w oryginale, mimo że mój poziom angielskiego to raczej A2/B1 :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

© Welcome To The Dark Side, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena