poniedziałek, 6 lutego 2017

52. Charles Bukowski - Na południe od nigdzie. Zapiski żywcem pogrzebanego.



Sesja trwa pełną parą, dlatego też przez ostatni tydzień nie zdołałam opublikować tego, co zamierzałam, jednak dziś jestem już po pierwszym egzaminie, więc nadrabiam!

Tak jak w tytule - przedmiotem dzisiejszej recenzji będzie książka o dosyć enigmatycznym tytule - Na południe od nigdzie. Zapiski żywcem pogrzebanego, autorstwa Charlesa Bukowskiego. To, kim jest ten amerykański autor, myślę, że nie nie muszę tutaj nikomu przybliżać, gdyż jego prace znane i doceniane są na całym świecie. Przejdźmy zatem do recenzji książki, która jest zbiorem opowiadań, z których cześć to zaledwie kilkustronicowe  opowieści, a część to dłuższe, kilkudziesięciostronicowe formy.

To, co jest cechą rozpoznawalną autora, to specyficzny klimat, w którym Bukowski wiedzie nas po niechętnie odwiedzanych  miejscach takich jak zapyziałe speluny, tanie hoteliki, szpitale dla ubogich czy ciemne zaułki amerykańskich miast. Postacie, wokół których wszystkie opowiadania krążą, to przede wszystkim łączący je wszystkie Henry Chinaski, domorosły pisarz i przygodnie bokser, który uznawany jest za alter ego autora. Oprócz samego Chinaskiego, nie brakuje tu również osób z charakterystycznego środowiska - pijaków, kryminalistów, degeneratów czy upadłych kobiet. Co do specyfiki klimatu, pełen jest on zepsutej dekadencji, braku większych nadziei, zgryzoty, nałogów i zapachów stęchlizny, papierosów i taniej whisky. 

Język, którym posługuje się autor, również należy do cech charakterystycznych Bukowskiego. Tony wulgaryzmów, pełen naturalizmu bez zbędnego kolorowania oraz wszechobecna autoironia ukazująca emocjonalne zblazowanie i cyniczny wydźwięk całości opowiadań, jak i samego podejścia bohaterów. Czytając, warto zwrócić uwagę na dialogi, które są mocną stroną zbioru - nie sprawiają wrażenia wymuszonych, przez co wypadają niezwykle naturalnie będąc idealnie wpasowanymi w sytuacje i klimat. Warto również zwrócić uwagę na polskie tłumaczenie z języka angielskiego, które odzwierciedliło cała specyfikę stylu autora, pozostawiając wrażenie dobrze dobranego pod względem leksykalnym i stylistycznym.

Mimo, że cała ta forma językowa przez krytyków uznawana jest za niezwykły kunszt i dzieło, będące przykrywką głębszych uczuć i wartości - ja tego nie kupuję, gdyż nie fascynują mnie aż tak skrajne środowiska, a ciągle wracanie do tematu fekaliów, odoru taniego alkoholu, i nadużywanie przekleństw, mimo skrywających się pod tą powierzchnią głębszych wartości nadal zostaje dla mnie nadmiarem wulgaryzmów. 

Kolejnym aspektem, na który zwróciłam uwagę, to schematyczna powtarzalność opowiadań. Czytając, odnosimy wrażenie, że każde opowiadanie zaczyna, przebiega i kończy się tak samo. Są również wyjątki, które wydają się być abstrakcyjnymi i nieco fantastycznymi, jednak większość opowiadań nie wnosi nic nowego do całości. 

Ogólnie ujmując, książkę czytało się dosyć szybko i w miarę przyjemnie, ze względu na dobrze dobrany druk, fakt, że większość opowiadań nie składała się z więcej niż 15 stron oraz dialogi, które są chyba najmocniejszym punktem całości i które się bronią. Jednak niestety, ale nie rozumiem do końcu fenomenu tego pisarza, gdyż po przeczytaniu tego zbioru opowiadań, całość nie powaliła mnie na kolana. Być może nie trafiłam na ten zbiór, który powinnam, a być może nie jest to jeszcze dla mnie czas na głębsze znajomości z literaturą tworzoną przez Bukowskiego, jednak na chwilę obecną myślę, że jest to coś, co spodoba się i zostanie w pełni docenione przez koneserów dzieł autora.

Moja ocena: 5/10
Ilość stron: 222



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję 
 

6 komentarze:

  1. Czasem lubię sięgnąć po takie "dziwne" tytuły, a samego autora jeszcze nie znam tak dobrze, więc być może kiedyś sięgnę i po tę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już kiedyś coś słyszałam o tym autorze. :)

    http://justdaaria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o autorze wielokrotnie, ale nie czytałam jeszcze żadnej z jego książek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Skoro czytając, odnosi się wrażenie, że każde opowiadanie zaczyna, przebiega i kończy się tak samo, to ja jednak dam sobie spokój z tą antologią.

    OdpowiedzUsuń
  5. Love this post!

    follow for follow?:)

    xx,
    Hilary
    www.theclosetelf.com

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Popular Posts

© Welcome To The Dark Side, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena