środa, 9 marca 2016

022. Faye Kellerman - Pętla

Tak jak obiecałam, dziś nadszedł czas na recenzję książki "Pętla" autorki Faye Kellerman.



Gdy tylko książka do mnie dotarła byłam nieco wystraszona, gdyż była to kolejna książka licząca sobie ponad 400 stron, a przez ostatni zastój wywołany mymi mękami z "Triumfem owiec" obawiałam się, że będzie równie ciężko. Jednak na moje szczęście - myliłam się.



Opis z tyłu książki prezentuje się tak:
Dom na przedmieściach Los Angeles. Z krokwi zwisa nagie ciało młodej kobiety. Opuchnięta twarz, kabel mocno owinięty wokół szyi. Tak zaczyna się kolejna sprawa detektywa Petera Deckera. Zamordowana kobieta była cenioną pielęgniarką, nigdy nie złamała prawa. A jednak ktoś uznał, że nie powinna dłużej żyć. Śledztwo idzie jak po grudzie, policja bezskutecznie szuka świadków i motywu zbrodni. Jednak Decker się nie poddaje. Gdy starannie prześwietla przeszłość ofiary, odkrywa, że miała więcej wrogów niż przyjaciół. Wszyscy są podejrzani, a niektórzy z nich nie zawahaliby się zabić. Deckera czeka jedno z najtrudniejszych śledztw w jego policyjnej karierze.

Zacznijmy więc od akcji. Wiemy już, że główną sprawą jest rozwikłanie zagadki zabójstwa młodej kobiety, której ciało zostało powieszone w pewnym z amerykańskich przedmieść. Jednak w książce toczą się równolegle dwa śledztwa - wcześniej wspominane oraz prywatne śledztwo porucznika Deckera, który poszukuje swojej zaginionej przyjaciółki, która ostatnio została znacząco pobita przez swego psychopatycznego męża - byłego płatnego zabójcy. Wszyscy są pewni, że kobiecie grozi śmiertelne niebezpieczeństwo...

Głównym bohaterem jest porucznik Decker, szczęśliwie żonaty sześćdziesięciolatek z gromadką dorosłych już dzieci i ogromnym doświadczeniem zarówno osobistym jak i zawodowym. Czytając, poznajemy bliżej również jego żonę Rinę - ideał matki, kobieta epatująca ciepłem i opiekuńczością, córki Cindy i Hannah, dwóch synów oraz Gabe'a - niezwykle utalentowanego czternastoletniego pianistę i zarazem syna zaginionej przyjaciółki. Jest to ortodoksyjna rodzina żydowska, przez co podczas lektury dowiadujemy się sporo na temat codziennego życia oraz celebracji specjalnych okazji w judaistycznym obrządku. Rodzina Deckerów sprawia wrażenie ciepłej oraz sympatycznej "gromady", lecz przedstawione w książce postacie nie wyróżniają się niczym nadzwyczaj ciekawym.

Jeżeli chodzi o główną zagadkę - związaną z zabójstwem, muszę przyznać, że się zawiodłam. W opisie książki widnieją słowa " Gdy starannie prześwietla przeszłość ofiary, odkrywa, że miała więcej wrogów niż przyjaciół.", które narobiły mi nadziei na ciekawą, zawiłą akcję pełną mrocznych tajemnic z przeszłości - niestety, wiele takich wątków nie było. Pomimo rozwoju akcji w mieście grzechu, Las Vegas całe zakończenie wydawało się być dla mnie dosyć mocno naciąganą abstrakcją. Kolejna rzecz, która w powieści nie przypadła mi do gustu, to jak na thriller/kryminał - brak naturalistycznych, drastycznych opisów pełnych realizmu. Oczywiście, od tego mamy wyobraźnię, jednak w książce tak specyficznego gatunku wymagam nieco więcej. W stylu pisania autorki (nie jestem pewna, czy to jednak wina autorki czy tłumaczenia...) nie spodobały mi się również dialogi i relacje pomiędzy poszczególnymi osobami, stanowiskami czy sytuacjami. Zamiast naturalnych reakcji otrzymujemy sztywne, sztuczne oraz szablonowe odpowiedzi.

Najbarwniejszą i najciekawszą postacią książki okazał się dla mnie być jej czarny charakter - Chris Donatelli, który chyba jako jedyna postać w książce ma tak złożoną osobowość i pomimo czarnej i mrocznej przeszłości, jak i zapewne przyszłości budzi w nas zainteresowanie. To również jedyna postać, w której w ciągu całej książki zachodzą jakiekolwiek zmiany pod względem psychologicznym.


Podsumowując - książkę pomimo tych mankamentów czytało się dosyć szybko i przyjemnie, jest "wciągliwa" mimo wielu fabularnych braków oraz okazała się naprawdę miłą odskocznią po moich męczarniach z poprzednią lekturą. Dzięki niej i jej  "lekkiej" formule z powrotem nabrałam inspiracji i chęci do następnego intensywnego czytania. Jako kryminał nie wyróżnia się spośród innych w swoim gatunku ani na dobre, ani na złe. Idealna książka dla osób zmęczonych ciężką literaturą i poszukujących czegoś do wytchnienia.

Ocena: 6,5/10
Wydawnictwo: Harper Collins
Ilość stron: 495


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu

14 komentarze:

  1. Czyli spokojnie można pzreczytać na wyluzowanie się :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka zbiera dobre recenzje. Jeśli będę miała okazję to na pewno ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli jesteś w nastroju na coś lekkiego - jak najbardziej polecam:)

      Usuń
  3. Lekka i przyjemna lektura na późny wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czarne charaktery zazwyczaj są najciekawsze, bo protagonista to ideał bez wad - czyli same nudy :) dodatkowo uwielbiam takie kryminalne tajemnice, o ile są dobrze napisane - więc po tę książkę sięgnę raczej zgodnie z Twoją poradą, dla wytchnienia, a nie odkrycia wyżyn intelektualnych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię kryminały i mimo, że ten nie wyróżnia się na tle innych książek z tego gatunku, to i tak jestem go bardzo ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli masz ochotę na coś szybkiego i lekkiego to jak najbardziej polecam :)

      Usuń
  6. Tytuł przyciągnął mój wzrok:3 Wygląda ciekawie, więc może się skuszę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wyróżnia się niczym szczególnym, jednak odebrałam ją dosyć pozytywnie :)

      Usuń
  7. Zainteresowałam się nia :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Popular Posts

© Welcome To The Dark Side, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena